Ciasto drożdżowe ze śliwkami i kruszonką

Ciasto drożdżowe ze śliwkami i kruszonką

Poznajcie mój przepis na ciasto drożdżowe ze śliwkami i maślaną kruszonką i zachwyćcie siebie oraz swoich bliskich pysznym domowym wypiekiem!


Coraz chłodniejsze wieczory i poranki nieubłaganie dają znać o fakcie, że jesień już coraz bliżej. Muszę przyznać, że aktualnie jedynymi plusami jesieni, które widzę są sezonowe produkty – nic ponadto mnie nie przekonuje. Dookoła zaczynają otaczać nas już z każdej strony figi, dynie czy śliwki. Na figi i dynie jeszcze trochę każę Wam poczekać, tymczasem triumfalnie rozpoczynam sezon na śliwkowe szaleństwo. Dzisiaj mam dla Was genialne ciasto drożdżowe – pulchne (może niekoniecznie widać to na zdjęciach – musicie mi to wybaczyć i uwierzyć na słowo, gdyż zdjęcia zmuszony byłem zrobić dopiero po dwóch dniach od upieczenia), pachnące i doskonale smakujące. Jeden, duży kawałek tego ciasta wzbogacony o szklankę zimnego mleka to zestaw, który zdecydowanie potrafi wyciągnąć nawet z największego jesiennego przygnębienia. Wypróbujcie ten przepis koniecznie! :)

Zobacz mój przepis na ciasto drożdżowe ze śliwkami i kruszonką:
CIASTA Ciasta drożdżowe DESERY SEZONOWE WSZYSTKIE PRZEPISY

10 komenatrzy

  1. Zrobiłam ciasto. Wyszło bardzo dobre, smakuje wszystkim. Jednak na środku mi opadło. Proszę o podpowiedź, dlaczego, bo planuję je zrobić jeszcze raz, jak to zjemy. Chciałabym dojść z tym ciastem do porozumienia, bo jest pyszne i chcę je umieścić na stałe w moim menu. Zrobiłam wszystko tak, jak w przepisie, składniki co do grama odważałam, wszystko tak samo, oprócz tego, co napiszę. Zrobiłam dokładnie z połowy porcji, bo robiłam je w małej tortownicy. To nie powinno mieć wpływu. Ciasto wyszło bardzo luźne, kleiste. Mimo to nie dosypałam mąki, bo chciałam się trzymać przepisu. I tu pierwsze pytanie, czy ciasto powinno być takie kleiste, bo z opisu przepisu wynika, że raczej nie. Gdy ciasto wyrosło, to go nie uderzyłam pięścią, bo było tak kleiste, że ciasto na pięści by mi zostało :)
    Ułożyłam śliwki pokrojone na ćwiartki. Posypałam kruszonką i tu wprowadziłam coś czego nie ma w przepisie. Zostawiłam jeszcze na pół godziny do wyrośnięcia. Ciasto urosło równiutko i ślicznie. Po włożeniu do piekarnika zaczęło na środku opadać i już się nie podniosło :(
    Ale opadło tylko na środku.
    Wypieczone jest bardzo ładnie, nawet tam, gdzie opadło, więc jemy z przyjemnością. Po bokach wyrosło pięknie. Czy winą jest to, że zostawiłam je do wyrośnięcia, a gdybym tego nie zrobiła, to ciasto rosnąc dopiero w piekarniku nie opadłoby? Czy może za mało wcisnęłam śliwki w ciasto? Bo tylko odrobinkę.
    A poza tym wygląda dokładnie tak jak na zdjęciach na blogu. Żółciutkie, puszyste i faktycznie jest bardzo dobre :)
    Właśnie wygląd tego ciasta mi się spodobał i to, że przepis jest taki łatwy do wykonania :)
    Pozdrawiam :)

  2. Faktycznie może to to powtórne wyrastanie, bo faktycznie ciasto mi mocno urosło i było bardzo puchate po tym ponownym rośnięciu. Postawiłam je na słoneczku przy oknie, więc może za bardzo za każdym razem wyrastało. Wiadomo, upały mamy dość duże. Za drugim razem od razu włożę do piekarnika. A co do tego uderzenia, to myślałam, że trzeba mocno. Delikatnie to bym mogła :) Ale tak bardzo delikatnie :)
    We wtorek powtarzam. Zdzielę ciacho i siup do pieca.
    Pozdrawiam :)

  3. Uwielbiam zapach drożdżowego.
    Dzisiaj robiłam też coś pysznego ze śliwkami , mianowicie drożdżowy warkocz ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *